Biała flaga o, o, o, o!!!

Niespecjalnie obchodzę prima aprilis, traktuję ten dzień jak pozostałe. To znaczy, lubię żarty i mam dystans do świata, ale nie widzę specjalnego powodu, by robić więcej kawałów tego dnia. Nie mniej dzisiaj jest dobry moment, by po paru zawirowaniach w życiu i powolnym stawaniu na nogi postawić również coś na tym obumierającym blogu. A skoro jest prima aprilis, to może porozmawiajmy o koncercie Lady Pank z 1 kwietnia 1984, kiedy to zespół miał dla zgrywy zagrać „Białą flagę” Republiki.

Sprawa z tym koncertem jest ciekawa, bo największa polska baza zaginionych nagrań podaje, że istniały plotki o wydaniu tej piosenki w studiu nagraniowym (w ramach bliżej nieokreślonej prowokacji), ale nagranie zaginęło. Autorzy notki jednocześnie wskazują, że cover „Białej flagi” nigdy nie został nagrany. Źródłem zamieszania jest wpis z artykułu Lady Pank na Wikipedii, gdzie jako źródło stoi książeczka „Gwiazdy polskiej muzyki lat 80. Lady Pank vol 1”, wydana w 2007 roku.

No cóż. Świat jest niezwykle mały. To ja jako smarkacz dodałem tę informację. Jednocześnie nie przypominam sobie jednak, by była tam mowa o nagraniu. Po prostu o wykonaniu piosenki, która (za źródłem) miała być prowokacją. Tylko że kpiny były wymierzone w ultrafanów obu zespołów, którzy nienawidzili się między sobą. Plotka o nagraniu pochodzi od anonimowego fana prowadzącego nieoficjalną stronę o zespole.

Faktem jest, że Lady Pank rzeczywiście zagrało „Białą flagę”, a właściwie jej fragment. Było to właśnie w prima aprilis, w Sali Kongresowej w Warszawie podczas koncertu z okazji 100. notowania Listy Przebojów Trójki. I uwaga! Fragment tego koncertu, z żartem primaaprilisowym, został prawdopodobnie nagrany. Materiał ma posiadać niewielka grupa fanów, która z nieznanych powodów nie może udostępnić nagrania publicznie. Być może nagranie z Sali Kongresowej było lata temu udostępniane w serwisie Chomikuj.pl nie później niż w 2009 roku.

Na osłodę zostawiam archiwalne nagranie Kroniki Filmowej z tego wydarzenia, gdzie obok Lady Pank pojawiają się między innymi Małgorzata Ostrowska i Urszula, a w roli prowadzących Marek Niedźwiedzki i Wojciech Mann. Niezwykle interesujący jest komentarz krzychopsycho sprzed jedenastu lat, który był na koncercie. Prowadzący powiedzieli, że wystąpi między The Police. Czy mógł to być prztyczek nos w stronę Lady Pank (lub jej fanów), którzy byli porównywani do tej kapeli? Co by jednak nie mówić, Lady Pank jest równie dobre i nie wpisuje się w dowcip Mamo, chcę The Police / Synku, mamy The Police w domu / "Depolis w domu". Republika też wystąpiła, ale miała zostać bardzo źle przyjęta.

Na forum fanów Lady Pank pojawiają się inne relacje widzów. Był nie jeden, a dwa koncerty (o godz. 16 i 20), drugi koncert miał zostać w całości nagrany, Borysewicz faktycznie zagrał na gitarze „Białą flagę”, ale jednak całe wydarzenie okazało się pewnego rodzaju rozczarowaniem, ponieważ artyści nie byli w formie i po prostu przyszli wykonać swoje. Po prawie 40 lat ciężko jest ustalić, jak faktycznie przebiegł koncert.

W tym samym wątku osoba kryjąca się pod pseudonimem PS w 2019 roku skontaktowała się z TVP, czy mają w swoim archiwum inne nagrania z tego koncertu lub z innego, emitowanego w kwietniu 1984 roku. Nic nie znaleziono… I ten sam fan odświeżył DZISIAJ wątek o tym koncercie, dzieląc się swoim odkryciem. Znalazł inny fragment z tego koncertu zarejestrowany przez Polską Kronikę Filmową, udostępniony na 35mm.online. Tam zespół gra „Zamki na piasku”. Wideo dostępne tutaj.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Sylwestrowa operacja BAJM czyli Biała Armia Jego Mać

Strach się bać, co zgubiło się na YouTube

Gra i trąbi… Norbi. Największe przeboje Norbiego