Śpiewaj, nie żałuj cenzury

    W polskiej muzyce nagranie „albumów-półkowników” stanowią rzadkość z jednego prostego powodu – jak zespół w swoich piosenkach był niechętny wobec zaistniałej sytuacji, nie miał co liczyć na prace w studiu nagraniowym. Taki los spotkał wiele zespołów punkrockowych, które swoje debiutanckie (i oficjalne) płyty wydały dopiero po 1987, jak np. Dezerter czy Deuter lub o wiele później, już po przemianach ustrojowych, jak np. TZN Xenna. Swoje robiła również zła sytuacja gospodarcza, która ograniczyła produkcję płyt. Rzadko jednak się zdarza, by płyta po nagraniu znalazła się na półce i nie została oficjalnie wydana. Pożegnalny cyrk stanowi taki przypadek. Przypadek tym ciekawszy, że album nagrali Tadeusz Nalepa i… Izabela Trojanowska. Duet nietypowy, szczególnie że większe zamieszanie na tej płycie zrobiła Trojanowska, grająca w tym poście pierwsze skrzypce.

    Niezaznajomiony dobrze z twórczością Izabeli Trojanowskiej byłem dość mocno zaskoczony, że ona była miała ogromne nieprzyjemności ze strony komunistów za nagranie tej płyty. Wiedziałem, że wraz z Korą wyznaczała trendy w muzyce rockowej. Pamiętałem, że Trojanowscy w latach 80. wyjechali do RFN-u, ale wnikałem w powody. Nie uważałem Trojanowskiej za kobietę, która sympatią lub obojętnie podchodzi do ówczesnej sytuacji. Była „Pieśń o cegle” i czerwony krawat. Moim zdaniem był to żart, dobra ironia, ale „Solidarność” wychowana na pretensjonalnym Kaczmarskim <tu wyraź dowolny komentarz wobec mnie, który twórczość Kaczmarskiego trawi gorzej niż Gałkiewicz Słowackiego> nie złapała i miała pretensje do piosenkarki, że wystąpiła w Opolu.



    Izabela Trojanowska nagrała wcześniej dwie płyty. Pierwsza płyta, zatytułowana po prostu Iza spokojnie mogłaby trafić na listę 100. najważniejszych płyt polskiej muzyki rozrywkowej. Izabela Trojanowska z Budką Suflerą – tyle wystarczy, by zachęcić kogokolwiek do zapoznania się z tą płytą. Międzyczasie piosenkarka realizowała się aktorsko i występowała u boku Romana Wilhelmiego i Bronisława Cieślaka i (chyba już ok. 1980) pierwsze utwory anglojęzyczne. Poniżej w ramach ciekawostki anglojęzyczne „Tyle samo praw ile kłamstw”:



    Tutaj pojawia się niezapowiedziane lost media. Powyższe nagranie pochodzi z drugiej części spektaklu Teatru Telewizji „Kat czeka niecierpliwie”. 30-minutowy spektakl zachował się przypadkowo. Ze względu na oszczędności Telewizja Polska nadpisywała stare nagrania nowymi, przez co przepadła ogromna ilość materiałów z tego okresu. Podziękujmy „piratowi”, który wrzucił do sieci taką ciekawostkę i naprawił to, co spieprzyło TVP.

    W 1982 roku ukazały się Układy, moim zdaniem o wiele słabsza płyta, choć na gitarze zagrał Jan Borysewicz. Pojawienie się lidera Lady Pank jest bardzo ważne w tej historii, gdyż to on poznał Nalepę z Trojanowską.

    Według wspomnień Tadeusza Nalepy, opublikowanych na magiaminionychlat.wordpress.com, Nalepa był zafascynowany talentem Trojanowskiej i stwierdził, że piosenkarka zasługuje na materiał, który pozwoliłby pokazać jej wszystkie możliwości wokalne. Jak tylko Borysewicz zaproponował koledze, by sam się podjął zadania, to Nalepa powiedział potrzymaj mi piwo chętnie, tym bardziej, że dziewczyna bardzo ładna. Materiał został nagrany, większość tekstów napisali Nalepa i Trojanowska, resztę uzupełnił Jerzy Siemasz.

    Tu ciekawostka. Piosenką mającą największe szansę na zostanie przebojem był utwór „Graj, nie żałuj stron”. Tytuł wydał mi się bardzo znajomy, choć początkowo nie byłem w stanie przypomnieć sobie, czy ktoś inny nagrał ten utwór. No cóż. Uznałem, że nie można być zbyt leniwym i warto byłoby samemu zmusić mózg do pracy, by skojarzył, czy ktoś inny nagrał tę piosenkę. W końcu się udało. O wiele wcześniej słyszałem tę piosenki wykonywała Gayga, nieco zapomniana wokalistka z drugiej poł. lat 80, znana raczej z synthpopowych piosenek. Poniżej obie wersje tej piosenki, moim zdaniem obie są udane:




    Na Pożegnalnym cyrku teksty piosenek poruszały trudną sytuację Polaków. Tu nawet nie ma aluzji, po prostu oboje twórców wyłożyło kawę na ławę. „Jedzie chłopak, jedzie” idzie: Jedzie chłopak, jedzie do obcego kraju / A nuż za horyzontem / Dom dla niego mają!.  Mocniejsze „Dawali ci dom”: Dawali ci dom / Dawali ci chleb i wszystko dać chcą / Dawali ci dzień i ranek / I noc bezpieczną nam ślą / Nie, nie, nie… / Niepokój to jest ten dom!. Jestem pełen podziwu, że podczas stanu wojennego został nagrany taki materiał i nie bawiono się w aluzje. Owszem, tekst miedzy wierszami jest równie wspaniały, ale w niektórych okolicznościach należy tupnąć nogą i powiedzieć wprost, co się czuje.


    Płytę natychmiast zablokowała cenzura. Władza komunistyczna nie pozostała dłużna wobec Trojanowskiej. Po nagraniu płyty i emigracji piosenkarki wprowadzono nieoficjalny bojkot Trojanowskiej, a „Solidarność” jak krzywo się patrzyło na Trojanowską tak nadal byli wobec niej niechętni. Nastąpiła wymuszona emigracja trwająca do początku lat 90., taki-sobie udany powrót na scenę i Klan… Roli w serialu nie rozumiem zupełnie. Pożegnalny cyrk w końcu ukazał się w 1993 roku, ale niespecjalnie odniósł sukces. Nie mniej i tak dorobek bardzo bogaty. I pomyśleć, że zamiast sceny miał być klasztor. Na całe szczęście występ na koncercie, na którym w pierwszym rzędzie zasiadł kardynał Karol Wojtyła definitywnie wyznaczył kierunek, którym podążyła Izabela Trojanowska.

    Z tym papieżem nie żartuję – tu źródło. Sam z wrażenia zrobiłem się żółty na twarzy.

    Najbardziej boli jednak fakt, że jak poruszany jest temat cenzurowania muzyków w latach 80., na pierwszy plan wysuwani są ci, którzy najwięcej czerpali z dawnego ustroju i po wielu latach „przypomnieli sobie”, że byli anty. Nie będę wymieniać tych fałszywych wykonawców, szkoda na to miejsca. Izabela Trojanowska jeśli pojawia się w takich zestawieniach, zazwyczaj tylko w kontekście „Pieśni o cegle”. A prawdziwa bomba wybuchła później.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Sylwestrowa operacja BAJM czyli Biała Armia Jego Mać

Strach się bać, co zgubiło się na YouTube

Gra i trąbi… Norbi. Największe przeboje Norbiego