Disco polo politico

    Nie sądziłem, że jednak nagle będę miał ciekawy temat niezwiązany z latami 80. Sprawa jest na tyle ciekawa, że złamałem swoje postanowienie i wyszedłem poza ustalone ramy czasowe. Dzisiaj jest zamiast szukania piosenek będzie śledztwo w sprawie ustalenia tożsamości pewnego wokalisty. Gości dzisiejszego odcinka będą: Andrzej Lepper, Václav Neckář i Leszek Bubel. Przy czym im będziemy szli dalej, tym będzie coraz więcej domysłów i moich hipotez.

    Mój mózg potrafi czasami dojść nagle bez powodu do niezwykle zaskakujących wniosków. W środę w pracy, wykładając zgrzewki wód i napoi na półki, uświadomiłem sobie, że w hymnie Samoobrony „Ten kraj jest nasz i was” oraz w piosencę „Longinus Zerwimycka” Bubel Bandu prawdopodobnie można usłyszeć tego samego wokalistę. Teoretycznie mógłby być anonimowy, bo kto by zwracał uwagę na detale w piosenkach politycznych. Dzisiaj dokonałem pewnego śledztwa by odkryć, kim jest wokalista. Co do hymnu Samoobrony dotarłem do stosowanych informacji bardzo szybko, a sama historia hymnu nadaje się do programu „Gdzieś to już słyszałem” Jacka Tomkowicza.

    Historia jest mniej więcej taka: hymn Samoobrony zaśpiewał Piotr Kobyliński, białostocki wokalista discopolowy, związany z zespołami Dr Jasnowidz i Impuls. W okolicach 1999 roku Kobyliński nagrał piosenkę o protestach rolniczych. Spodoba się założycielowi wydawnictwa fonograficznego Green Star Jerzemu Suszyckiemu, który przedstawił Kobylińskiego podlaskim politykom Samoobrony. Potem historia staje się nieco zagmatwana. Prawdopodobnie podczas przygotowań do wyborów parlamentarnych w 2001 roku ugrupowanie Leppera zamówiła u Kobylińskiego nagranie hymnu. Tak oto powstał „Ten kraj jest wasz i nasz”. W innych miejscach przeczytałem, że piosenka powstała dopiero w 2004 roku. Nie mniej piosenka powstała, a w 2004 roku wybuchł skandal, gdyż Polskie Radio oskarżyło zespół Dr Jasnowidz o plagiat.

    Melodia do piosenki „Ten kraj jest wasz i nasz” miała oprzeć się na piosence biesiadnej „Twój chleb jest mój i twój”. Tylko że „Twój chleb (...)” to polski cover czeskiej piosenki „Ten chléb je tvůj i můj” Václava Neckářa (mocna dygresja: czy tylko mi Czech przypomina z twarzy Franka Fariana?). Neckář nagrał swoją piosenkę w 1978 roku. Po koncercie Czecha na festiwalu w Sopocie, w 1980 roku polską wersję tej piosenki nagrał Janusz Gniatkowski. Po otrzymaniu od autora kompozycji Jiriego Brabeca zgody na wykorzystanie melodii, Gniatkowski grał tę piosenkę na koncertach dla Polonii. Cała historia na wspolczesna.pl



    Piosenka żyła wśród przebojów polonijnych, a co za tym idzie, kwestią czasu było powstanie coveru w wersji disco polo. Ot taka moda na nagrywanie piosenek biesiadnych w stylu disco polo, zaś wśród wielu ówczesnych discopolowców prawie nikt nie dbał o prawa autorskie. Nie było inaczej i tym razem. Wyszło ogólnie niesmacznie. Kobyliński oskarżył menadżera o niedopilnowanie spraw z prawami autorskimi, Samoobrona po cichu przestała korzystać z hymnu, a potem doszły jeszcze głosy, że sama partia nie zapłaciła polskim muzykom tantiem za hymn.

    Hymn Samoobrony:


    Ok, ale czy ja coś mówiłem o Leszku Bublu, naczelnym antysemicie III RP? No to zapraszam w głębiny polskiego Internetu. Jak już posłuchaliście hymnu Samoobrony to zwróćcie uwagę na drugi wokal w tej piosence:

    Historia niewątpliwie ciekawa. Niestety informacji o współpracy Kobylińskiego z Bublem nie ma właściwie wcale. Moim zdaniem wokal jest zbyt podobny, by można było podejrzewać, że mimo wszystko piosenki śpiewają inni piosenkarze. Bubel prywatnie znał się z Lepperem i być może lider Samoobrony polecił Bublowi pewnego piosenkarza, co zgodziłby się zaśpiewać piosenkę polityczno-satyryczną (jak to nazywa sam Bubel swoją twórczość). Tak minął rok 2008, nagrano „Longinusa Zerwimyckę”, a polskie środowiska żydowskie zastanawiały się, czy Bubel nie wymaga badań w Tworkach. Na głos wokalisty nikt nie zwrócił uwagi, bo jakby nie patrzeć, głównym antybohaterem tej piosenki jest sam Bubel. Być może informacje o anonimowym wokaliście są dostępne na płytach zespołu, wydawanych do gazetek Leszka Bubla.

    Napisałem maila do Piotra Kobylińskiego w tej sprawie. Jestem ciekaw, czy moja hipoteza jest prawidłowa, a jeśli tak, to w jakich okolicznościach muzyk nawiązał współpracę z Bublem.

Runab Berkenetz

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Sylwestrowa operacja BAJM czyli Biała Armia Jego Mać

Strach się bać, co zgubiło się na YouTube

Gra i trąbi… Norbi. Największe przeboje Norbiego