Lepsza kiła od IŁ-a
Trudno ustalić, jaki jest najstarszy polski zespół punkrockowy. Na pewno takowy zespół powstał w 1978. Mógł to być Tilt Tomka Lipińskiego, The Boors (późniejszy Kryzys) Roberta Brylewskiego lub też gdański Deadlock. Niektórzy wymienią również KSU. Co prawda ekipę z Ustrzyk Dolnych powstała w 1977, jednak punk rocka grała od 78. Niewielu jednak pamięta, że do tej grupy powinno się zaliczyć również warszawski Fornit.
Fornit to pierwszy zespół muzyczny założony przez Pawła „Kelnera” Rozwadowskiego. W zasadzie to niestety wyjaśnia, dlaczego o zespole niewiele osób słyszało. Za życia „Kelner” był osobą niedbającą o promocję swoich utworów, miał spore problemy z wybiciem się, a jak jego główny zespół Deuter wydał debiutancki album „1987” (1988), tak płyta przepadła, bo nie miała punkrockowego pazura i ukazała się na rynku podczas ogromnego kryzysu na rynku muzycznym. Zresztą album chyba do dzisiaj nie ukazał się na CD, a szkoda, bo to „Kelner” nagrał pierwszy utwór rapowy w Polsce („Nie ma ciszy w bloku”).
Zanim jednak powstał Deuter, „Kelner” śpiewał w Fornicie. Zespół wziął udział w kołobrzeskim „I Ogólnopolskim Festiwalu Nowej Fali”. Z tego koncertu pochodzi jedyny zachowany utwór pt. „Jesteś sobą”. Najsłynniejszy przebój tego zespołu to „Lepsza kiła od IŁ-a”, komentarz na temat jakości samolotów produkcji radzieckiej. Piosenkę napisano po katastrofie lotniczej na Okęciu samolotu IŁ-62 „Mikołaj Kopernik”. Tekst piosenki jest mi nieznany, ale Polskojęzyczna Wikipedia podaje, że była to parafraza do przeboju Anny Jantar „Nic nie może wiecznie trwać”. Przypis w artykule prowadzi do wywiadu z „Kelnerem” z 2009 roku. Podobno utwór również zaśpiewano w Kołobrzegu (domyślam się, że na Festiwalu). Piosenka odniosła pewien sukces, który zaowocował… wydaniem ogólnopolskiego zakazu występów. Zakaz wydał pewien biurokrata partyjny, ale ze względu na ogromny bałagan i brak organizacji w Warszawie nikt nie słyszał o zakazie, a sam „Kelner” uznał, że skoro jest zakaz na Fornit, to założy nowy zespół i oleje decyzję partyjniaka z Kołobrzegu. Fornit zakończył działalność, a „Kelner” kontynuował amatorską karierę muzyczną, zakładając Dexapolcort-A, a nieco później Deuter.
Poza „Jesteś sobą” z Festiwalu w Kołobrzegu nie zachowały się żadne utwory Fornitu. Nie wiem, jakie tytuły miały inne piosenki, oprócz tych wspomnianych. Prawie cała twórczość Fornitu stanowi lost media. Na blogu stilon-c60 w komentarzach można przeczytać, że Fornit grał też utwór „Sztuczny świat”, później wykonywany przez T-34 (zespół „Kelnera” i Brylewskiego). Gdyby nagle odnalazły się utwory, to zapewne usłyszelibyśmy totalną amatorkę muzyków, którzy w zasadzie nie potrafili grać na instrumentach i po prostu dobrze się bawili.
Runab Berkenetz
Komentarze
Prześlij komentarz